Gmina Jelcz-Laskowice

Ludność: 21 481
Powierzchnia: 168,1 km2
- Burmistrz/wójt gminy:
- Kazimierz Putyra
- Urząd gminy:
- 55-230 Jelcz- Laskowice
ul. Wincentego Witosa 24 - tel. (0-71) 381 71 22
- fax. (0-71) 381 71 11
- e-mail: um.info@jelcz-laskowice.pl
- www.jelcz-laskowice.pl
OPIS
Gmina Jelcz-Laskowice jest położona w odległości 25 km na wschód od Wrocławia. Miasto posiada sieć dróg umożliwiających dogodne połączenie z wieloma miejscami w Polsce i Europie. Gmina to nie tylko przemysł i rozwój gospodarczy, ale również wiele obiektów turystycznych, przyrodniczych i rekreacyjnych.
Pierwsze wzmianki na piśmie dotyczące miejscowości wchodzących w skład obecnego miasta Jelcz - Laskowice sięgają początków XIII wieku, kiedy to 28 czerwca 1203 roku Henryk Brodaty nadał prawa do wsi Laskowice Leonardowi Włostowicowi (wnukowi Piotra Włostowica). Natomiast nazwa Jelcz pojawia się w bulli papieża Innocentego IV z 9 sierpnia 1245 roku, kiedy to przypisany został do posiadłości kościelnych biskupa wrocławskiego Tomasza I.
Fakty te świadczą o tym, że już wcześniej musiały istnieć tu osady, a później wsie o pokaźnych rozmiarach i dużej wartości, skoro interesowali się nimi biskupi i książęta. W 1268 roku na wyspie pośrodku Odry zostaje ukończony zamek kamienno - ceglany, który ze względu na swoje strategiczne położenie na przedpolu Wrocławia odgrywał bardzo istotną rolę aż do końca XVII wieku. Jego kolejnymi właścicielami byli: Henryk IV Probus (Prawy), rycerze z rodu Borszniców następnie szlachta rodu Kotulińskich. Ci zaś sprzedali zamek Jelcz humaniście Janowi Metzlerowi, a ten popadłszy w ogromne długi, 15 maja 1508 roku sprzedał swoje dobra wrocławskiemu kupcowi Konradowi Sauermanowi. Nazwa Jelcz pochodzi najprawdopodobniej od nazwy ryby Jelec, która zamieszkiwała kiedyś obficie okoliczne wody, a ze względu na zanieczyszczenia jest dziś prawie nieobecna. Natomiast nazwa Laskowice wywodzić się może od lasów, kiedyś obficie porastających te tereny lub też (co jest bardziej prawdopodobne) od laski opolnej - dawnego symbolu władzy pierwszych Słowian zamieszkujących te tereny. Od XIV wieku dobrami laskowickimi zawiadywał ród Pretficzów, który za długi w wieku XVII odsprzedaje swoje posiadłości bogatym sąsiadom z Jelcza, Sauermanom, którzy po pewnym czasie noszą już bardziej arystokratyczne nazwisko von Saurma - Jeltsch. Podczas wojen, które przetaczały się przez Śląsk w XVII w., "zamek na wyspie" został częściowo zniszczony lecz już na przełomie XVII i XVIII wieku kolejni właściciele z rodu Saurmów rozbudowują go do wielkości znacznej rezydencji. Podobnie mają się ich posiadłości, które ciągle powiększane przynoszą swym właścicielom coraz większe dochody. W końcu XVIII wieku (1785 r.) wraz z regulacją Odry "zamek na wyspie" przestał się liczyć jako warownia obronna i od tego momentu zaczął tracić znaczenie. Był jeszcze wykorzystywany jako siedziba sądu, a następnie browaru po czym popadł w zupełną ruinę, której resztki możemy oglądać jeszcze dziś. W tym czasie Saurmowie przenoszą się do przebudowanego pałacu w Laskowicach. W 1798 roku zostają podniesieni do godności hrabiów.
Rozrastająca się rodzina hrabiego Gustawa von Saurma - Jeltsch potrzebowała drugiej siedziby i dlatego też w 1829 roku wprowadziła się do neogotyckiego pałacu w Jelczu. Park otaczający pałac urządzono w stylu angielskim, w którym znajdowała się oranżeria z egzotycznymi gatunkami roślin. Od tej pory Saurmowie mają dwie siedziby: pałac w Laskowicach i pałac w Jelczu. Przez cały opisywany okres dobra jelczańsko - laskowickie zamieszkiwane były w większości przez ludność polską, która z biegiem lat była poddawana wynaradawianiu germanizacji. Zjawisko to nasiliło się wraz z przejściem tych ziem pod panowanie pruskie. Mieszkańcy wsi wchodzących w skład dóbr jelczańsko - laskowickich, występowali czynnie w obronie języka polskiego. Na szczególne uznanie zasługuje postawa Jana Treski (chłopa z Nowego Dworu), który był nawet we Wrocławiu z petycją do władz kościelnych odnośnie przywrócenia języka polskiego podczas mszy. Dopiero w latach trzydziestych XX wieku, w okresie hitlerowskich Niemiec, zaprzestano używania polskiej mowy w obawie o własne życie. W czasie drugiej wojny światowej władze hitlerowskie otworzyły na terenie Jelcza zakłady zbrojeniowe Kruppa, tzw. Berthawerke. Ich budowniczowie to więźniowie obozu koncentracyjnego w Rogoźnicy (Gross Rosen). Byli wśród nich przedstawiciele różnych narodowości - Polacy, Żydzi, Rosjanie i inni. Umieszczono ich wszystkich w obozie utworzonym w niedalekich Miłoszycach, wtedy noszących nazwę Fünfteichen (Pięć Stawów). Podczas morderczej pracy i późniejszej ewakuacji zginęło ponad 8 tysięcy więźniów. Po drugiej wojnie światowej na ziemie te powróciła ludność polska, która zaczęła tworzyć własną historię.
MIASTA I GMINY PARTNERSKIE
Tysiąc darmowych E-BOOKÓW w...

Dolnośląska Biblioteka Publiczna wraz z 27 bibliotekami publicznymi na Dolnym Śląsku wykupiły wspólnie ponad 1000 e-booków na platformie ibuk.pl. Oznacza to, że w każdej z tych...
Cicha Apokalipsa - Hannibal Smoke
Poniżej przedstawiamy Państwu link do 12 minutowego filmu, którego autorem jest wałbrzyski pisarz Hannibal Smoke. Film Smoke'a przedstawia tragiczne losy dolnośląskich zamków, pałacy i...









